TRĄDZIK I WPŁYW DETERGENTÓW

Opisano trądzik wywołany przez związki chloroarylowe. Trądzik chlorowy spotyka się obecnie częściej niż dawniej, z uwagi na masowy kontakt ze związkami chloru, stoso­wanymi do dezynfekcji wody w basenach kąpielowych. Detergen­ty również działają na powstawanie trądziku, wywołują go kos­metyki, kremy, pomady, oleje roślinne (kokosowy, oliwkowy), wazelina, pochodne lanoliny, stearynian butylenu itd. Notuje się wzrost przypadków trądziku w związku z miejscowym — jakże dzisiaj niestety rozpowszechnionym — stosowaniem maści i kre­mów kortykosterydowych. Wspomnieć trzeba wreszcie o częst­szym chyba niż dawniej pojawianiu się trądzika (postać zaskór- nikowa, grudkowa i krostkowa) u niemowląt i małych dzieci; na co wpływ — obok wpływu niektórych z wymienionych czynników i    długotrwałego oddziaływania hormonów matki — wydaje się mieć trwałe stosowanie olejków kosmetycznych i różnych maści.

W NASTĘPSTWIE ROZWOJU CYWILIZACJI

Przykładem „dennatozy powstającej w następstwie rozwoju cywilizacji” jest dzisiaj trądzik kontaktowy, o obrazie identycz­nym z dobrze nam od lat znanym trądzikiem młodzieńczym. Od dawna już wprawdzie opisywano trądzik smarowy, olejowy, dziegciowy i chlorowy, związany z odpowiednimi substancjami, czy trądzik bromowy po zażywaniu leków, zawierających związki bromu, ale dziś podkreśla się nowe aspekty: notowany jest trądzik wywołany przez TCDD (3,3,7,8 — czterochlorodwubenzeno- pdioksan), związek trujący, wchodzący w skład herbicydów, sto­sowany w czasie wojny wietnamskiej, uważany za najsilniejszą substancję trądzikotwórczą. W słynnym zatruciu przemysłowym w Seveso w 1976 r., kiedy to działanie toksyczne objęło nie tylko pracowników zakładu, ale także mieszkańców sąsiednich osiedli, opisano nie tylko zmiany trądzikowe o niezwykłej rozległości, z towarzyszącą im porifirią, nierzadko z pęcherzami, ale także uszkodzenia narządów miąższowych, zaburzenia ze strony układu krążenia, oddychania, układu krwiotwórczego, nerwowego, prze­wodu pokarmowego itp.

CHOROBY TROPIKALNE

Spotyka się przypadki różnych chorób tropikalnych, nie mó­wiąc o rozmaitych stanach chorobowych, związanych z ukąszenia­mi przez owady, poczynając od groźnego w naszych warunkach kleszcza, po różne owady w krajach zamorskich, do których docierają grupy turystyczne. Z innych, może niezupełnie nowych jednostek dermatologicz­nych, ale raczej w nowym świetle przedstawionych, zwraca się obecnie coraz większą uwagę na „pieluszkowe” zapalenie skóry niemowląt (drażniące działanie moczu) i ziaminiak pośladków niemowląt. Są to stany, w których stwierdza się infekcje bakteryj­ne i drożdżakowe, przy charakterystycznym obrazie histologicz­nym. Z uwagą śledzimy reklamę nowych pieluszek, które w części stykającej się ze skórą niemowląt stają się szybko suche.

NOWE STANY CHOROBOWE

Ale nasuwają się refleksje, że nowe stany chorobowe spotyka się w nowych warunkach życia, nie tylko w warunkach pracy, ale także w domu („maszyna” do miesz­kania) i miejscach wypoczynku też nieraz dotkniętych hałasem i   chemizacją. W dawnych podręcznikach czytaliśmy o nielicznych tylko jednostkach chorobowych dermatologicznych związanych z .drażniącym lub uczulającym działaniem traw, na których wypo­czywano w słoneczne dni. Dziś cały rozdział trzeba by poświęcić „urlopowym chorobom skóry”. Szeroka jest bowiem wymiana turystyczna i kontakty z odległymi ośrodkami. Obok roślin z fu- rokumaryną, które powodują stany zapalne przy nasłonecznieniu, spotyka się w warunkach europejskich różne schorzenia będące następstwem oddziaływania roślin morskich, charakterystycznych dla basenu Morza Śródziemnego i innych mórz.

ZESPÓŁ RAYNAUDA

Zespół Raynauda stwierdza się jako następstwo narażenia na drgania (energię drgań), po długo­trwałym działaniu zimna (chłodnie), przy wspomnianą polimery­zacji chlorku winylu oraz w wielu zatruciach. Objawy dermato­logiczne rozpatrujemy oczywiście w całokształcie objawów choro­bowych, choć sam zespół Raynauda przy narażeniu zawodowym może być również podstawą rozpoznania choroby zawodowej. Objawom naczyniowym towarzyszą często zmiany kostne, często zmiany w zakresie innych układów. Mamy więc wciąż nowe aspekty i uwarunkowania wcześniej znanych i nowych obrazów chorobowych.  Powiększyła się w osta­tnich latach Usta nowych jednostek chorobowych, z których wspomniano tutaj tylko chorobę „chlorku winylu”, opuszczono natomiast szereg niedawno opisanych jednostek i zespołów choro­bowych, które — jako rzadko spotykane — interesują tylko wąs­kie grono specjalistów.

WYSTĘPOWANIE BIAŁYCH PLAM

W ostatnich nato­miast latach opisano zmiany w. postaci bidactwa zawodowego— występowanie „białych plam”, zanik miejscowy barwnika skó­ry u pracowników kontaktujących się ze związkami fenylobutylowymi. Opisano także nową chorobę „chlorku winylu”, u pracow­ników zatrudnionych przy. polimeryzacji tego związku. Jest to schorzenie wielonarządowe, objawiające się zespołem Raynauda w zakresie naczyń obwodowych,. zmianami twardzinowymi na skórze, ścieńczeniem płytek paznokciowych, zmianami osteolitycz- nymi w obrębie rąk, zmianami w tkance łącznej wątroby, powięk­szeniem śledziony, nowotworami wątroby. ‚Wspomniane zmiany naczynioruchowe rozpatrujemy dzisiaj jako: jeden , z przejawów działania na człowieka różnych czyn­ników fizycznych i chemicznych.

SZEROKIE ROZPOWSZECHNIENIE

Oleje mineralne, przetwory drzewne, różne produkty meta¬lowe, skóra, środki piorące — to dalsze przykłady niezwykle szerokiego rozpowszechniania związków kobaltu, niklu i chromu oraz możliwości ich alergizującego działania. Do najczęstszych alergenów należą taicie „chemikalia gumy”, balsam peruwiański, terpentyna, kalafonia, oleje drzewne. Duże szkody powodują żywi¬ce epoksydowe i fenolo-formaldehydowe. Z leków do najczęstszych alergenów zaliczamy dzisiaj benzokainę, neomycynę, lanolinę, vio- form, sterosan, a także aspirynę. Coraz częściej notowane jest także uczulające działanie kosmetyków, perfum, olejków eterycznych. Od szeregu lat znane były zmiany w postaci silnych przebar- wień skóry przy kontakcie ze smołą, asfaltem, dziegciem, smarami olejami, przy równoczesnym nasłonecznieniu.

DZIĘKI ROZWOJOWI IMMUNOLOGII

Dzieje się tak pomimo tego, że dynamiczny rozwój immunologii wyjaśnił wiele podsta­wowych spraw, a intensywne prace grup międzynarodowych usta­liły źródła najczęstszych w europejskich warunkach alergenów, pomimo postępów w profilaktyce przemysłową i rozwoju jejnowych form, w tym ergonomii, zajmującej się dostosowywaniem miejsca i narzędzi pracy do filologicznych możliwości człowieka. Przyczyną najczęstszych schorzeń zawodowych skóry ; są—jak ustalono w badaniach grup międzynarodowych — związki , kobaltu, nik u i chromu. Długa jest lista produktów i wyrobów,które zawierają te związki, ale ich najpowszechniejszym źródłem jest cement. Pamiętajmy, że w Polsce, podobnie jak w innych krajach, przeżywamy w XX wieku rewolucję cementową, związa­ną z całkowitym przekształceniem budownictwa tradycyjnego w przemysł budowlany, stąd kontakt ludzi z cementem jest olb­rzymi.

PRZEMIANY WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE

Spróbujmy więc przyjrzeć się przemianom we współczesnym świe­cie, konfrontując uwagi o wybranych postępach naszej wiedzy z lekarskimi niepokojami. Ścisły związek chorób z pracą w przemyśle, a jeszcze wcześ­niej z wykonywaniem rzemiosł, znany był od wieków. Ogromny rozwój nowych sposobów wytwarzania i masowy kontakt czło­wieka z tysiącami faktycznych i potencjalnych alergenów legł u podstaw wzrostu chorób alergicznych i zawodowych skóry, które — przy równoczesnym spadku zachorowalności na inne choroby zawodowe, jak zatrucia, pylica — wysunęły się na czoło­we miejsce w całej patologii zawodowej.

CHOROBY ŁĄCZĄCE SIĘ Z ROZWOJEM CYWILIZACJI

Pobieżne choćby zaznajomienie się z problematyką medycyny wskazuje na jej ścisły związek z przemianami, zachodzącymi w świecie wskutek rewolucji technicznej i rozwoju cywilizacji. Trzeba też stwierdzić, że na drogach rozwoju współczesną medy­cyny znajdujemy odbicie wielu wątpliwości i obaw, nurtujących lekarza obecnego pokolenia. Może nawet zastanawiamy się cza­sem, czy po osiągnięciu nowych zdobyczy naukowych, po za­mknięciu kolejnych etapów rozwoju myśli lekarskiej, nie natrafili­śmy na sprawy pozornie oddalające nas od rozwiązań, które wydają się nam dzisiaj bardziej odległe, trudniejsze, a przecież wcześniej sądziliśmy niekiedy, że jesteśmy już tak blisko celu.