Archive for Czerwiec 2017

Za takimi twórczymi deklaracjami idą też działania praktyczne. Powstają stowarzyszenia artystyczne współpracujące z agendami rządowymi, organiza­cjami zajmującymi się ochroną i rekultywacją środowiska, na uczelniach wyższych powstają wydziały, takie jak Wydział Projektowania w Naturalnym Środowisku na nowojorskim uniwersytecie czy Pracownia Architektury Żywej na Wydziale Architektury Politechniki w Gliwicach. Artyści sami wyznaczają sztuce i sobie rolę w świecie, który ma kierować się ku wartościom ekologicznym. . Skromne środki, bogate cele – oto drogowskaz dla życia i twórczości. Sztuka jest dziś, w epoce tak wielu zagrożeń, bardziej sprawą etyki niż estetyki.

Podobno chcąc zmienić świat, powinno się najpierw zacząć od siebie. Trudno jednak nie być posądzonym o puste deklaracje ekologicznych intencji, jeśli swoich codziennych zachowań nie podda się krytycznej ocenie z punktu widzenia wpływu na środowisko. I odwrotnie, jeśli samemu nie zadba się, by uniknąć szkodliwych wpływów zatrutego środowiska. Najpierw trzeba sobie zdać sprawę, że z kroków małych sumują się czyny . wielkie i że dopiero właśnie powszechność pewnych nawyków i zachowań powoduje dostrzegalne efekty. Na przykład zaoszczędzony litr wody po­mnożony przez parę milionów osób daje już pojemność małego jeziorka.

W niektórych sytuacjach – szczególnie gdy spojrzymy na nasze zachowania konsumenckie – efekt jest jeszcze większy. Decyzje przy zakupach, choć pojedyncze i osobiste, gdy zostaną pomnożone przez tysiące klientów, są w stanie zdecydować o tym, co i jak się produkuje. Ostatecznie w gospodarce rynkowej to klienci głosują portfelami za tym, co uważają za warte nabycia, a producenci chcąc nie chcąc muszą się temu podporządkować, żeby przeżyć. To konsumenci mogą podyktować warunki, kupując owoce wyhodowane bez pestycydów, spowodować, by przynajmniej niektóre kosmetyki nie były testowane na zwierzętach, wymuszać lakiery do podłogi, które nie trują, środki do prania bez fosforu, podkoszulki z niewybielanej bawełny, dezodo­ranty bez freonu, wakacje bez wielkich hoteli.